| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 21-12-2011, 11:16 Temat postu: wykończenie ruchu w kraulu |
a takie pytanie - właściwie chodzi o ostatnie 10 cm ruchu dłonią pod wodą - czy to daje coś istotnego do napędu (mówimy o pływaniu długodystansowym).
W tej chwili ciągnę dłoń w ustawieniu prostopadłym do dna basenu/powierzchni - aż do biodra (tutaj jest już mocno zgięty nadgarstek) i wyciągam.
Moje pytanie jest, czy powinienem jeszcze wyprostować nadgarstek i łokieć maksymalnie zanim wyjdą z wody???
Intuicja mi mówi, że nic mi to nie da do prędkości, a może nawet minimalnie wepchnie pod wodę.
Jakiś komentarz poproszę, bo nie mogłem się doszukać szczegółów tego elementu na necie.
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 21-12-2011, 14:42 Temat postu: |
wiesz co... kumam o czym mówisz ale wg. mnie to zbędne, bo raczej istotniejsze jest to w jaki sposób wkłada się rękę do wody niż w jaki się ją wyciąga.
Na moim przykładzie - Też wydawało mi się, że podczas kraula na piersiach proste i najbardziej opływowe wyciągnięcie ręki do przodu poprawi moją szybkość. Okazało się, że nie, bo gdy podczas włożenia reki do wody zacząłem kierować ją swobodnie w dół pod (< 60* do dna basenu to mój ruch był bardziej wydajny.
Będę nudny ale dalej uważam, że popychanie wody rękoma daje minimalny efekt w stosunku do total immersion (rotacji ciała), które trzeba niestety ryć przez pare lat, żeby efekt był widoczny. Nie jestem trenerem pływania, żebym oceniał kraula innych, bo w niczym od nich lepszy nie jestem, ale od czasu kiedy pływam TI wydaje mi się, że pływam ładniej i szybciej od tych, co machają kopytami bez sensu i pchają wodę.
BTW: uważam, że ten Twój nadgarstek nic nie da, tak samo jak nic nie dałoby zasysanie wody ustami, żeby płynąć szybciej.
Podpis: pozdrawiam / Dycha
|
|
| |
|
Dycha
Wiek: 33 Skąd: Rumia/Gdynia Posty: 55
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
baq
Skąd: Bydgoszcz Posty: 252
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 24-12-2011, 23:14 Temat postu: |
Sam nadgarstek może nie jest aż tak istotny lecz chodzi bardziej o wysoki łokieć pod wodą bo to on pcha całą wodę w tył. Na filmie jest on bardzo fajnie zaprezentowany. Sama ręka i nadgarstek w trakcie odepchnięcia wody powinien być raczej rozluźniony tak aby przy włożeniu miał większą siłę naprężenia.
Dycha nie wiem czy jesteś po 2 stopniu kraula jak nie to zapraszam również w styczniu bo będzie, ale na 2 stopniu dowiesz się własnie o odepchnięciu wody sam już wykonuję ćwiczenia u Maćka z Gdyni właśnie na wysoki łokieć który daje trochę naprawdę. Zgodzę się z tobą iż pływanie z dobrym włożeniem jest bardziej optymalne i szybsze a przede wszystkim mniej męczące.
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 27-12-2011, 10:29 Temat postu: |
o włożeniu wiem, o wysokim łokciu też, zasady total immersion znam w praktyce itp. tylko że mi chodzi o ZAKOŃCZENIE RUCHU POD WODĄ- czyli do którego momentu ciągnąć rękę pod wodą w kierunku biodra - do maksymalnego wyprostu w łokciu i nadgarstku???
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Lubomir
Członek IM 2010
Wiek: 38 Skąd: Warszawa Posty: 67
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 27-12-2011, 15:36 Temat postu: |
o, super. A czy czemuś de facto to strzepnięcie służy?
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 27-12-2011, 15:45 Temat postu: |
chodzi o to że odpychasz się od wody do ostatniego momentu na całej długości ruchu, jak będziesz myślał o tym żeby "strzepnąć" nadgarstek to ruch będzie swobodny, bez zbędnych napięć które nic nie dają a kosztują energię
Podpis: IM Austria 2010 - 11:08:57
http://wttwarszawa.pl/WTT/start.html
Cervélo Mafia
|
|
| |
|
Lubomir
Członek IM 2010
Wiek: 38 Skąd: Warszawa Posty: 67
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 28-12-2011, 15:32 Temat postu: |
wkur.... mnie, że na tych filmikach to tak pięknie wygląda... a u mnie w basenie to orka ale nie "ta" orka
Podpis: 1/2 IM 4:19
IM 9h15
maraton 2:38
1/2 maraton 1h12:21
|
|
| |
|
mkon
Członek IM 2010
Skąd: Kieźliny/Olsztyn Posty: 245
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 28-12-2011, 20:21 Temat postu: |
ciekawie wyjmuje tę rękę - tak pod kątem.
a tak naprawdę to chyba nie dociąga jej do max. wyprostu.
hmmm
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 30-12-2011, 17:23 Temat postu: |
Samo wyciągniecie nic nie daje mi się zdaje niektórzy przetrzymują rękę "w kieszeni" wtedy im odpoczywa ja to przetrzymanie wykonuję przed włożeniem ręki do wody bo wydaje mi się rozsądniejsze.
Technika Ti raczej nic nie mówi o momencie końcowym ręki wiem tylko że trzeba ja wyciągnąć szybko aby ona tam nie leżała bo jest zbędna.
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 01-01-2012, 21:21 Temat postu: |
| mat napisał/a: | ciekawie wyjmuje tę rękę - tak pod kątem.
a tak naprawdę to chyba nie dociąga jej do max. wyprostu.
hmmm |
Na pewno nie dociąga i chyba ma racje bo w sumie po co ją prostować jeśli za chwile by musiał ją uginać z powrotem żeby łokieć prowadził, a tak już ma gotowe
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 01-01-2012, 23:40 Temat postu: |
Się prostuje by ruchu skracać nie, a gdy na zawodach czy szybkim pływaniu przy wychodzi nie, to warto ćwiczyć by ruch skracać jak mniej naj.
[ Dodano: 01-01-2012, 23:59 ]
Poza tym ręki się nie ugina, bo ruch wyjmowania ręki z wody rozpoczynamy barkiem i wtedy ręka ugina się w łokciu sama. Tak przynajmniej uczony jestem ja.
Fajnie się gada, gorzej się pływa. W sumie to jestem słaby w pływaniu, więc niekoniecznie trzeba się sugerować tym co piszę. No ale jak nie w wodzie to niech chociaż na piśmie będzie, że od tego 2009 coś tam pływałem i przynajmniej słuchałem jak trener mówił :).
Podpis: Każda meta to początek nowego wyścigu.
Warsaw Triathlon Team
|
|
| |
|
|
|
|