Użytkownik:
Hasło:
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Strona Główna Portal FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Kalendarz Imprez Rejestracja Zaloguj Download

Tagi tematu: witajcie

xTRI.pl - Triathlon Forum Strona Główna » Forum ogólne » Strefa dla początkujacych » Przywitaj się » Witajcie
Wiadomość
Autor

 Wysłany: 28-01-2012, 16:37    Temat postu:
Pyra masz racje, sam po przeczytaniu Danielsa długo biegałem bez pulsometru.Teraz biegam z pulsometrem ale podczas biegu nie odczytuje jego wskazań. Owszem przeglądam czasem tetno analizując treningi na kompie. Co do Danielsa, bieg na tempo jest okej ale jeśli biegasz w mocno zrużnicowanym terenie to trudno się mieścić w widełkach. Wydaje mi się też że rużnica między BS a tempem maratońskim jest bardzo duża.

Podpis:
21km Skarzysko-Kamienna 1:34
10km K10 (kielce) 40:57
IronMan Extremalna sobota 13:41
bieg rzeżnika 11h56min
Makhi




Skąd: Kielce
Posty: 73

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 28-01-2012, 16:42    Temat postu:
Nawet Pyra odpowiedział :)

Lektura Danielsa obowiązkowa, dzisiaj po treningu szukałam tej książki w empiku.

Do czasu nabycia i przeczytania książki, rozumiem, że mam zwiększać dystanse w swoim tempie, ewentualnie biegać nieznacznie szybciej. W każdym razie nie zrażać się...


Jutro spróbuje spokojnie pobiegać najdłużej jak to się da.


Podpis:
Cel: Susz 2012 Sprint
malgosia



Skąd: wawa
Posty: 123

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 28-01-2012, 16:59    Temat postu:
Dobry podcast, naprawdę dobry i zapomina się o czasie; ) A jak trwa on jeszcze koło godziny to sama będziesz ciągnąć aby dosłuchać do końca;)

Podpis:

arathunku



Wiek: 19
Skąd: Wysokie Maz
Posty: 103

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 28-01-2012, 18:44    Temat postu:
Małgosiu
Biegam ponad rok z przerwą jakieś 2m-ce z powodu kontuzji i cały czas pulsometr pokazuje mi tętno 160-180 a ja wcale się na tyle nie czuję... Więc olałem ten parametr :) Czasem tam na niego spojrzę i liczę, że może kiedyś zobaczę tam 134 np. :D
Staram się ostatno biegać dystanse ok. 10km i mieścić sie w 50 minutach i się udaje, nie jestem po tym padnięty pomimo zaliczania podbiegów i wskazań pulsometru...


Podpis:
Goal: MP na dystansie długim w Radkowie - ukończyć i przeżyć :)
shtoor




Wiek: 31
Skąd: Skoczów
Posty: 111

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 28-01-2012, 19:06    Temat postu:
Pulsometr, oczywiście, się przydaje, nawet biegając Danielsem, chociażby po to, aby czując dziwne zmęczenie podczas trenigu, który dotychczas wykonywaliśmy na luzie, potwierdzić na pulsometrze, że coś jest nie tak dzisiaj z naszym organizmem i HR dziwnie pikuje w górę - i zakończyć trening.

Przebieg tętna też dobrze jest sobie analizować po treningu na kompie [jeśli pulsometr ma funkcję zapisu tętna].

Trening, generalnie, polega na umięjętnym dobraniu bodźców i ODPOCZYNKU/ODNOWY BIOLOGICZNEJ/REGENERACJI.

Bodźce mocne [u Danielsa "Quality Workouts", nie wiem jak jest w wersji PL] wykonujemy 2x - góra 3x w tygodniu, pamiętając o elementach napisanych powyżej dużymi literami. Nie znaczy to jednak, że do każdego, kolejnego mocnego treningu musimy przystąpić w pełni zregenerowani/wypoczęci.


Podpis:
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Pyra
Moderator




Wiek: 56
Skąd: Poznań
Posty: 1087

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 29-01-2012, 10:37    Temat postu:
elim napisał/a:

Pewne rzeczy mozna wytrenowac, ale kazdy ma swoj limit.

Na podstawie tych danych mozna obalic teorie Dark44.


Mam wrażenie, jednak, że przyznałeś mi rację ("limit" ;-)

Co do "mojej teorii", to nie jest, niestety, moja. Stosunek wagi do wzrostu jest akademickim przykładem korelacji dodatniej prowadzonej ilościowo. W populacji sportowców ta krzywa ma inny przebieg, ale wykazuje ten sam kierunek. W odchyleniach znajdują się różne sporty, np ciężarowcy, albo maratończycy. Jednak zawsze wzrost sportowców będzie przybierał większe wartości w stosunku do populacji. Fakt, z wagą jest już dwie dekady problem, ponieważ społeczeństwa dobrobytu "pasą się na potęgę" i zaczynają ważyć na średniej w populacji.

Nadal jest, jednak, tak że łatwo można interpolować ile ktoś może ważyć mając ileś tam wzrostu w populacji i jeśli facet ma 185, to w populacji będzie miał średnią ok. 80-85 kg.
W sporcie będzie to o ok 10 kg mniej, a w sportach wytrzymałościowych sami sportowcy zbijają wagę poniżej drugiego odchylenia standardowego, aby mieć jeszcze lepsze wyniki.

Pytanie, tylko, czy "rację" ma populacja, czy sportowcy wyczynowi. Bo jeśli chodzi o rację ewolucyjną, to w świecie doborów dóbr, populacja nam rośnie (dłuższe nogi:-) i staje się cięższa (niestety), a przeciętne życie wydłuża.
Szukałem kiedyś danych ile przeciętnie żyją sportowcy wyczynowi w swoich populacjach. Znalazłem tylko dane fragmentaryczne, ale na tej podstawie stwierdziłem, że premiowany jest bardziej etropiczny styl życia, niż dynamiczny.
Mogę zrzucić dodatkowo 10 kg i na pewno będę biegał w tempie 4,30/km. Tylko po co, jak wiem, że zawsze ktoś wyższy i genetycznie lepiej wyposażony będzie szybszy.
Zastanawiam się jaką może mieć motywację facet (np. Polak) kończący IM i porównujący swój czas do C.Wellington. Ja bym się notorycznie demotywował:-) No chyba, że

W tym sensie ta teoria (jak to napisałeś) nie została obalona;-)
A propos - czy Wellington nie ma czasami 170cm wzrostu? ;-)


Podpis:

Dark44



Wiek: 46
Skąd: Rzeszów
Posty: 135

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 29-01-2012, 13:07    Temat postu:
Sam wzorst nie ma nic do wynikow, a od tego zaczales.

Wage mozesz zrzucic, ale wzrostu nie zmienisz.

Cytat:
Mogę zrzucić dodatkowo 10 kg i na pewno będę biegał w tempie 4,30/km. Tylko po co, jak wiem, że zawsze ktoś wyższy i genetycznie lepiej wyposażony będzie szybszy.
Zastanawiam się jaką może mieć motywację facet (np. Polak) kończący IM i porównujący swój czas do C.Wellington.


To po co w ogole trenowac, skoro ktos zawsze bedzie lepszy od Ciebie? Zeby byc lepszym od siebie z dnia poprzedniego!

Szukasz sobie tylko wymowek. Takie jest moje zdanie niestety.


Podpis:
No one ever says let's play triathlon!
elim
Członek TriCity Triathlon Team




Wiek: 28
Skąd: Gdańsk
Posty: 2412

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 29-01-2012, 13:13    Temat postu:
Banialuki. Jeśli wyższy będzie lepszy to po co robić zawody? Niech staną pod ściana odrysujeje się kreski i po sprawie.
Wiem ze koloryzuje.


Podpis:
21km Skarzysko-Kamienna 1:34
10km K10 (kielce) 40:57
IronMan Extremalna sobota 13:41
bieg rzeżnika 11h56min
Makhi




Skąd: Kielce
Posty: 73

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 29-01-2012, 14:19    Temat postu:
Po co oni biegną?
Kto pierwszy ten wygrywa.
To po co wszyscy biegną? :D

Taki offtop :)


Podpis:
Goal: MP na dystansie długim w Radkowie - ukończyć i przeżyć :)
shtoor




Wiek: 31
Skąd: Skoczów
Posty: 111

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 30-01-2012, 11:34    Temat postu:
jak jesteś początkująca, to chyba nie można niedocenić długich wybiegań (bez zadyszki oddech co 3-4 kroki), 10 km i więcej. Ale biegnij na czas (np. 1.5h) a nie na dystans. Biegnij długo i równo. Musisz teraz nauczyć ciało (mięśnie, stawy, stopy) odpowiedniego ruchu, obciążenia. Biegaj powoli jak najwięcej, do tego pilnuj wysokiej kadencji (3 kroki na sekundę), myśl co się dzieje z nogami - czy biegasz z pięty, ze śródstopia, czy symetrycznie machasz rękami. Jak się pochylasz itp. Słuchanie muzy ci przeszkodzi w słuchaniu ciała. Jak już będziesz miała optymalny ruch w niskim tempie, szybsze biegi będą dużo łatwiejsze, mniej chaotyczne. Później prostu będzie ci przyjemnie w biegu (choć męcząco).

Osobiście mam wrażenie, że mądre książki o treningach (Daniels, Friel) nie mówią o przypadku sportowca trenującego pierwszy sezon W ŻYCIU.


Podpis:
Dzięki! Razem damy radę!

Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
mat
Członek WTT




Wiek: 34
Skąd: Wwa
Posty: 826

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 22-04-2012, 16:31    Temat postu:
Wczoraj po raz pierwszy w życiu udało mi się przebiec 10km. :)
Było to duże zaskoczenie zważywszy na fakt, iż nigdy nie udało mi się uzyskać 6km.
Adrenalina i duża motywacja w trakcie zawodów pomogła.

Od lutego mam problem z biodrem i dotychczas biegałam po 3km (5km tydzień wcześniej).
Zapisałam się na bieg dookoła zoo, a skoro opłaciłam to poszłam i duuuuuże zaskoczenie :)


Podpis:
Cel: Susz 2012 Sprint
malgosia



Skąd: wawa
Posty: 123

Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu   Strona 6 z 6


 
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl by Matti from StylesBB.com
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 14