| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-02-2012, 23:04 Temat postu: Wiek-ograniczenia? |
Witam wszystkich entuzjastów najtrudniejszego ze sportów.Grzegorz ze Świdnicy -weteran (l.46 .... nie. mentalnie i fizycznie mniej[u]:).Przez całe życie aktywny fizycznie narty tenis koszykówka (którą się znudziłem) pływanie .Parę miesięcy temu zaraziłem się triathlonem narazie wirtualnie i postanawiałem zacząć trening. Obecnie systematycznie basen ,siłownia ,rower (stacjonarny niestety),jest progres :) 1500m kraul poniżej 29 min , ale im bliżej sezonu tym więcej WĄTPLIWOŚCI -czy to ma sens, czy dam radę? Jakieś rady dla weterana?[/quote]
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 07-02-2012, 07:34 Temat postu: |
Witaj Grzegorz.
W poprzednim sezonie IM na Hawajach ukończył 81 latek :)
Gratuluję czasu 29 min - jestem pod wrażeniem, ja nie przepłynę nawet 1001m na raz.
Powodzenia! Trzymam kciuki
Podpis: Cel: Susz 2012 Sprint
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 07-02-2012, 08:59 Temat postu: |
Witaj rówieśniku
Ja także całe życie "przy sporcie", jednak zaciekawił mnie triatlon, ponieważ jest dostępny dla zwykłych śmiertelników. I to nie prawda, że jest najtrudniejszy. Zapominamy, np. o dziesięcioboju
Ja zaczynałem od akrobatyki i skoków do wody (epizod), póżniej judo, karate, pływanie amatorskie, siatkówka, rower, etc.Do teraz gram w futsala i robię szpagat, hihi.
A poważnie, jak zaobserwowałem i przeczytałem to forum, to nasuwa się wprost wniosek, że od pływania właściwie nic nie zależy w tej dyscyplinie. Wystarczy w sensownym czasie "dociągnąć" do T1. Zależy od roweru i od biegania.
Biorąc pod uwagę, że średnia wieku na tym forum aktywnych tri to ok 24-25 lat, możemy zapomnieć o dobrych czasach w tri, a najwyżej udowadniać sobie, że jesteśmy mocni psychicznie:-)
Jak lubisz pływanie, tak jak ja, bardziej od dwóch pozostałych dyscyplin, to warto się zastanowić nad maratonami pływackimi (10 km). Ja się zastanawiam właśnie.
I jeszcze jedno, triatlon wcale nie jest tanią dyscypliną, niestety. Dla mnie to także sygnał.
To tylko moje wnioski-zaznaczam. Sam chyba wystartuję w sprincie lub HIM, aby poczuć, że nie jestem jeszcze taki stary:-)Jak Karolak skończył HIM, to ja to zrobię bez większych problemów:-)
Pozdrawiam
Podpis:
|
|
| |
|
Dark44
Wiek: 46 Skąd: Rzeszów Posty: 135
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 07-02-2012, 10:32 Temat postu: |
Od niejednego 40-to i 50-latka zebrałem już lanie ;-)Wydolność z wiekiem maleje ale wytrzymałość jest po waszej stronie.Dla tego IM to jest dystans na którym powinniście się skupić.Także do roboty i powodzenia!
Podpis: www.sklepcityzen.pl -sprzęt sportowy
http://tempomlawa.pl/
|
|
| |
|
twister
Wiek: 34 Skąd: Mława Posty: 842
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 12-02-2012, 10:17 Temat postu: MISJA |
"Rok 1994 to był rok trzmiela i konia wyścigowego dla Dave'a Scotta. pseudonim The Man. Gdy Dave skończył 40 lat, postanowił powrócić i po pięcioletniej przerwie wziąć udział w zawodach Ironman na Hawajach. Miało to być wyzwanie nie do przejścia.
Wielu ekspertów - od triatlonu i od starzenia - twierdziło, że jego występ nie wchodzi w grę bo Scott jest za stary, by rywalizować na równych zasadach z mężczyznami młodszymi od siebie o 10 - 15 lat. Ponadto twierdzili, ze wyścig Ironman stał się znacznie bardziej konkurencyjny od czasu ostatniego wyczynu Scotta, czyli zajęcia drugiego miejsca (za Markiem Allenem) w 1989 r. Padały argumenty, że udział w tej wyczerpującej imprezie może się źle skończyć dla starszych ludzi. Wyjaśniono Scottowi, że lepiej spokojnie pozostać w cieniu, niż ryzykować sromotną porażkę i zniszczyć sobie reputację sześciokrotnego zwycięzcy hawajskiego Ironmana niekwestionowanego Króla Kona. Ale Scott, jak ten trzmiel - odmówił przyjęcia do wiadomości powodów, dla których jakoby nie miał szans. Rozpoczął natomiast przygotowania w stylu konia wyścigowego - jadł, spał i żył tak by stawać się coraz szybszym. Kilka tygodni przed wyścigiem podjął trening sam. Przygotował się do tego największego wyzwania w całej swojej długiej, barwnej karierze, trzymając na dystans - fizyczne i emocjonalnie - od czarnowidzów usiłujących go przekonać, że "nie może latać" W dniu wyścigu Scott wyszedł z wody jako jeden z pierwszych, wsiadł na rower i pod koniec jazdy zajmował niezagrożoną drugą pozycję. Po 30 kilometrach maratonu zmniejszył dystans do lider Grega Welcha do 11 sekund. Ale pomimo całego włożonego w bieg wysiłku Scottowi nie udało się dogonić przeciwnika. Przekroczył linię mety wyznaczoną na Ali'i Drive jako drugi. Później mówił, że był to jego "najlepszy wyścig ze wszystkich"...."
Mam nadzieję że mnie nie aresztują za ten cytat:)
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 12-02-2012, 19:32 Temat postu: |
Dzięki,motywuje :)
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
| | Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11 |
|