a takie pytanie - właściwie chodzi o ostatnie 10 cm ruchu dłonią pod wodą - czy to daje coś istotnego do napędu (mówimy o pływaniu długodystansowym).
W tej chwili ciągnę dłoń w ustawieniu prostopadłym do dna basenu/powierzchni - aż do biodra (tutaj jest już mocno zgięty nadgarstek) i wyciągam.
Moje pytanie jest, czy powinienem jeszcze wyprostować nadgarstek i łokieć maksymalnie zanim wyjdą z wody???
Intuicja mi mówi, że nic mi to nie da do prędkości, a może nawet minimalnie wepchnie pod wodę.
Jakiś komentarz poproszę, bo nie mogłem się doszukać szczegółów tego elementu na necie.