Za kilka miesięcy stukną mi dwie piątki - a ja - zamiast zająć się pilotowaniem telewizora, zadebiutowałem w triathlonie! Właściwie to Ediie zapisał mnie na to forum, bo ja nie chciałem Wam zawyżać średniej wieku i zaniżać poziomu [sportowego]. No, ale jak się ostro wezmę za tri-tening, to może jakieś postępy zacznę robić.
W Środzie, w Tri Policyjnym [sprint], w debiucie, osiągnąłem czas 1:32. Oczywiście - pływanie, zgodnie z przewidywaniem, poszło mi najgorzej: pierwszy raz w piance, po 15 latach w jeziorze , dna nie widać - tragedia! Na basenie te 750m kraula robiłem bez problemów, a tu po kilku minutach kraulowania zaczełpo mnie zatykac [chyba ze strachu! :shock: ].Pływanie 750m pokonałem więc stylem baaaaardzo zmiennym [kraul, żabka i - o zgrozo - GRZBIETOWY] w czasie 20'. Ściąganie pianki - to powinna być osobna konkurencja! mi zajęło ok. 2 minuty. Rower poszedł mi nadspodziewanie dobrze, mimo że jestem przecież ...