Kiedyś spotkałem się z taką opinią, że zdarza się sytuacja w której sport staje się uzależnieniem jednostki. Dopóki osoba trzyma się reżimu treningowego jest ok, jednak po odstawieniu treningu pojawiają się symptomy takie jak na odwyku. W skrajnych sytuacjach wymioty, drgawki, bóle.
Jeden z wielu artykułów na ten temat.
Osobiście nie uważam, żebym trenował wystarczająco dużo żeby to miało miejsce w moim przypadku, ale zauważyłem kilka ciekawych rzeczy. Nie ruszam się od jakiegoś czasu. Ostatnio na towarzyskim spotkaniu miejsce miał kurs salsy i obiecałem dziewczynie udział - naciągnięta łydka. Kontuzja która nigdy nie miała u mnie miejsca. Pojawił się dziwny ból w biodrze - na krawędzi kości miedniczej. Niosąc pod pachą 6L wody mineralnej sprowokowałem dziwny ból pod łopatką.
Wkurza mnie to trochę. Idę pobiegać, a wy podzielcie się opiniami.