Witam wszystkich
bardzo i pozdrawiam z Krakowa!
Mam na imię Tomek, mówią na mnie pozzie. 38 lat i waga ciężka czyli 97 kg.
Trafiłem tu, bo w ubiegłą niedzielę po maratonie PYRA kupił nam bilety na tramwaj (wydaliśmy całą kasę na grawerkę i piwko), pojechał z nami i powiedział gdzie mamy wysiadać. PYRA POZDROWIENIA OD KRAKUSÓW !!!
No więc tak. Półtora roku temu w lutym okazało się, że ważę 125 kg. Pod wrażeniem odczytu wagi postanowiłem przed 40tką zostać Ironmanem! Sam pomysł na początku mnie i znajomych mocno rozbawił (fragment reozmowy telefonicznej jednej z koleżanek: "cześć. pamiętasz marka? to mamy teraz innego, jeszcze bardziej popi*&^*& kolegę!").
Ale jakoś ruszyło do przodu.
04.04.2009. - mechaniczna bieżnia w fitness klubie powoli rusza do przodu. Pierwszy, 20 minutowy trening truchto-spacerowy. Na zewnątrz ("na zewnątrz" to forma, która ma pogodzić tych co chodzą ...