artykul dostepny na stronie:
http://www.wprost.pl/ar/209108/Ludzie-z-zelaza/
Oraz w gazecie wprost numer: 38/2010.
Autor: Grzegorz Łakomski
:: 10 treningów w tygodniu, lata przygotowań i morderstwo popełniane na własnym organizmie, do tego na raty. To konkurencja zwana Ironman. Świetna rozrywka dla klasy średniej.
Sierpień 2010. Południowe Mazury, jezioro Świętajno. Ku zaskoczeniu turystów z wody wychodzą dwie osoby w czarnych piankowych kombinezonach i puszczają się sprintem dookoła hotelu. Wpadają na parking, gdzie w pośpiechu rozbierają się do naga. Zakładają stroje kolarskie, wskakują na rowery i pędem ruszają do pobliskiego lasu. To 49-letnia Renata Gawęda i jej cztery lata młodszy mąż Dariusz. Oboje mieszkają i pracują w Warszawie. Ich życie stanęło na głowie, odkąd zaczęli trenować triatlon, czyli połączenie pływania, jazdy na rowerze i biegu. Szybko przestało im to wystarczać: postanowili ukończyć triatlon ekstremalny, czyli zawody na dystansie Ironman.
Na początek 3,8 km ...