| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 05-06-2011, 21:07 Temat postu: Rower - trening |
W perspektywie "poprawiania zyciowki" mam durne pytanie:
Ile mniej więcej trzebe trenować zeby dojsc do czasu ok 2:40 na dystansie 90 km?
Dodam, że startuje z pułapu raczej mizernego (ale i po mizernych przygotowaniach).
Mam trzy miesiące, to w ogóle realne???
Podpis:
|
|
| |
|
Motylop
Wiek: 33 Skąd: Kędzierzyn-Koźle Posty: 1204
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 05-06-2011, 21:11 Temat postu: |
5 godzin tygodniowo na rowerze na moje.
Podpis: No one ever says let's play triathlon!
|
|
| |
|
elim
Członek TriCity Triathlon Team
Wiek: 28 Skąd: Gdańsk Posty: 2407
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 05-06-2011, 21:42 Temat postu: |
To bardzo indywidualna sprawa.Nie można powiedzieć osobie,której się nigdy nawet na oczy nie widziało(choć mam wrażenie,jakbyśmy znali się od dawna )ile czy nawet jak ma jeździć by osiągnąć 2:40 na 90km.Rower wymaga czasu,wiem po sobie.Z roku na rok jestem coraz mocniejszy na rowerze i mam wrażenie,że każdy kolejny sezon mocno procentuje w kolejnym.Bardzo ważna,w moim przypadku jest zima,tą przeharowałem i mimo operacji w lutym,która mnie na trochę wyłączyła,teraz mam rowerową formę życia.No i jest to frajda niesamowita,warto popracować by móc się cieszyć taką mocą.Jak bym był na twoim miejscu to jeździłbym od 200-250km w tygodniu,w 3-4 jednostkach treningowych.Środa lub Czwartek mocno,Niedziela-mocno.Pewnie w Borównie nie pojedziesz 2:40,ale na pewno mocno się poprawisz a i mniej ujedziesz.Ostatnia,najważniejsza rada-SYSTEMATYCZNOŚĆ.
Powodzenia.
Podpis: www.sklepcityzen.pl -sprzęt sportowy
http://tempomlawa.pl/
|
|
| |
|
twister
Wiek: 34 Skąd: Mława Posty: 840
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 05-06-2011, 21:45 Temat postu: |
Ostre plany i trasa do tego nie łatwa. W zeszłym roku w Borównie udało się to około 15-tu osobom z czego większość złamała 5h. Na moje to wysoko mierzysz 34km/h, ale Twister wykręcił 02:36:45 i zdążył panience porysować autko więc wszystko możliwe. Tu Ci planu nie ułożę, bo taką średnią udało mi się wykręcić tylko raz, a później szykowałem się do IM i średniej 30km/h. Przede wszystkim musisz się zastanowić czego zabrakło. Wytrzymałości, siły czy może źle się odżywiałeś na rowerze i to Cię zgubiło?
Podpis: IM 12:14:03 BORÓWNO 2010 - MARATON 4:40
1/2IM 5:32:50 Susz 2010 - PÓŁ MARATON 1:47
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 05-06-2011, 21:49 Temat postu: |
Twister zima MTB, cyclocross, trenazer, czy moze bez roznicy, wedlug Ciebie?
Podpis: No one ever says let's play triathlon!
|
|
| |
|
elim
Członek TriCity Triathlon Team
Wiek: 28 Skąd: Gdańsk Posty: 2407
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 05-06-2011, 22:06 Temat postu: |
Hmm.. zapytam w takim razie inaczej - jaka jest trasa w Borównie i czego się spodziewać?
Wymyśliłem to 2:40 bo na Czechmanie mniej więcej połowa stawki wykręciła taki czas...
EDIT:
Łukasz : Ze zabrakło siły to sprawa jest oczywista - na wszystkich podjazdach konkurenci objeżdżali mnie niemiłosiernie.
Nie wiem natomiast jaka jest definicja wytrzymałości - jeśli chodzi o wytrzymałość "ogólną" - "kondycję" to daleko mi na rowerze do jakijkolwiek zadyszki, mam tą przypadłość o której wspominał już Pyra w innym wątku, że wszystko na bicyklu dzieje się w niskich zakresach tętna. Jeśli natomiast przez wytrzymałość masz na myśli odporność mięśni nóg na długotrwałą pracę - to tak - tego też zabrakło o czym świadczą dzisiejsze zakwasy ud (i przy okazji pleców - słyszał ktoś o zakwasach pleców?????)
Podpis:
|
|
| |
|
Motylop
Wiek: 33 Skąd: Kędzierzyn-Koźle Posty: 1204
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-06-2011, 14:28 Temat postu: |
w Borównie podjazdów nie musisz się bać, trasa jest płaska jak stół, ale ma dużo zakrętów i to ostrych w mieście, a dodatkowo ruch nie jest zamknięty.
Skoro zbrakło siły to ją musisz najpierw poćwiczyć. Niestety tak jest na początku, ćwiczymy wytrzymałość by móc pokonać całą trasę i nagle się okazuje, że pary brakuje. Na początku po prostu nie ma czasu na wplecenie elementów siłowych. Więc spokojnie jakieś podjazdy musisz sobie znaleźć i w środku tygodnia robić godzinne sesje treningowe, a w weekend dłuższe wypady 3-3,5h. Tak mi się wydaje, ale może ktoś inny się też wypowie.
W Borównie najtrudniej jest dobiec z plaży do strefy zmian, dużo zawodników korzysta z klapek. Utrudnieniem może też być brak oznakowania trasy (co kilometr) na bieganiu (jakoś pod wpływem zmęczenia nie mogłem sobie poradzić z liczeniem)
Podpis: IM 12:14:03 BORÓWNO 2010 - MARATON 4:40
1/2IM 5:32:50 Susz 2010 - PÓŁ MARATON 1:47
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-06-2011, 15:02 Temat postu: |
A te podjazdy to jak często?
Raz w tygodniu? Dwa? Jakie długie te sesje podjazdowe?
(15 km od domu mam całkiem fajny podjazd pod Górę Św. Anny, Mekka kolarzy z tych okolic ;)
Podpis:
|
|
| |
|
Motylop
Wiek: 33 Skąd: Kędzierzyn-Koźle Posty: 1204
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-06-2011, 15:06 Temat postu: |
Dojedz rowerem do gorki, wjedz i zjedz kilka razy i do domu rowerem. Tak dwa razy w tygodniu, a weekend dluzsza jazda tlenowa z kilkoma interwalami.
Podpis: No one ever says let's play triathlon!
|
|
| |
|
elim
Członek TriCity Triathlon Team
Wiek: 28 Skąd: Gdańsk Posty: 2407
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-06-2011, 16:55 Temat postu: |
| elim napisał/a: | | Dojedz rowerem do gorki, wjedz i zjedz kilka razy i do domu rowerem. Tak dwa razy w tygodniu, a weekend dluzsza jazda tlenowa z kilkoma interwalami. |
tak z 15-30 minut tych podjazdo-zjazdów powinno być dobrze
[ Dodano: 06-06-2011, 16:57 ]
Motylop, a ile ważysz ty jeśli wolno zapytać i twoja maszyna. Jak ja i mój rower zgubiliśmy 5kg to na górkach znacznie lepiej szło
Podpis: IM 12:14:03 BORÓWNO 2010 - MARATON 4:40
1/2IM 5:32:50 Susz 2010 - PÓŁ MARATON 1:47
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-06-2011, 17:31 Temat postu: |
| elim napisał/a: | | Twister zima MTB, cyclocross, trenazer, czy moze bez roznicy, wedlug Ciebie? |
Dla mnie ważne by noga kręciła się całym rokiem.Uważam,że jazda w śniegu mija się z celem.Osobiście korzystam z mławskiego fitnes clubu.Tam też głównie piłowałem na stacjonarnym rowerku,obok zawsze jakieś panie na przeciwko duże TV,nie było źle.Obok w sali są bieżnie i zawsze po rowerku coś tam biegłem albo po bieganiu rowerowałem Idealne warunki.Nie miałbym takiego clubu to katowałbym trenażer.W zimę w plenerze to tylko bieganie,rower jedynie ewentualne starty i koleżeńskie przejażdżki.
Podjazdy to teraz mój stały element środowego treningu.Podjazdy od 1,5 do 2km i 12 do 16 powtórzeń przedzielonych 20 km pętlą.To są takie moje interwały.
Podpis: www.sklepcityzen.pl -sprzęt sportowy
http://tempomlawa.pl/
|
|
| |
|
twister
Wiek: 34 Skąd: Mława Posty: 840
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-06-2011, 19:06 Temat postu: |
Tak 15-30 minut tych podjazdo-zjazdów to w moim wykonaniu jeden raz ;P
| Cytat: |
Motylop, a ile ważysz ty jeśli wolno zapytać i twoja maszyna. Jak ja i mój rower zgubiliśmy 5kg to na górkach znacznie lepiej szło |
Dzisiaj na wadze było 83 kg (przy 180 cm wzrostu). Dokładnie rok temu było nieco ponad 3 kg mniej. W pasie chyba nie przybyło, raczej siłownia i basen zrobiły swoje. Co nie zmienia faktu, że tak z 5 kg chciałbym zrzucić ale jakoś mi to zupełnie nie idzie.
Podpis:
|
|
| |
|
Motylop
Wiek: 33 Skąd: Kędzierzyn-Koźle Posty: 1204
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-06-2011, 20:46 Temat postu: |
nieźle to troszkę więcej ważysz niż ja teraz po kuracji sterydowej i przy braku aktywności fizycznej co tu dużo gadać masa raczej sprinterska niż góralska
[ Dodano: 06-06-2011, 20:47 ]
a rower tak na oko chociaż, albo czym jeździsz bo nie pamiętam
Podpis: IM 12:14:03 BORÓWNO 2010 - MARATON 4:40
1/2IM 5:32:50 Susz 2010 - PÓŁ MARATON 1:47
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 06-06-2011, 21:43 Temat postu: |
Smiej się śmiej... ja w zasadzie od dwóch miesięcy tez jestem na sterydach bo inaczej nie potrafiłbym oddychać. Kurcze, jestem czysty niczym Marit Bjoergen ;)
Jeżdzę dokładnie takim czymś: LINK
Z tych trzech blatów to nie ma śmiechu, ostatni z nich uratował mi życie na podjazdach w Pardubicach ;) Prowadzić rower pod górę na zawodach tri to już raczej obciach ;)
Podpis:
|
|
| |
|
Motylop
Wiek: 33 Skąd: Kędzierzyn-Koźle Posty: 1204
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 07-06-2011, 16:54 Temat postu: |
może prowadzenie to wstyd, ale jak na tych zawodach http://www.savagemantri.org/ nie będziesz musiał prowadzić to już nikt cię pod górkę nie wyprzedzi
te sterydy to paskudna sprawa, na co komu tyle wody w organizmie i ten apetyt dwa obiady było mało. Jak mnie w szpitalu puls sterydowy zrobili to ważyłem 90kb 15kg przyrostu w dwa tygodnie
Podpis: IM 12:14:03 BORÓWNO 2010 - MARATON 4:40
1/2IM 5:32:50 Susz 2010 - PÓŁ MARATON 1:47
|
|
| |
|
|
|
|