| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 15-08-2011, 18:31 Temat postu: Redukcja biegów |
Jako, że, jak kiedyś celnie zauważył Łukasz, o rowerach wiem tyle, że najszybsze są czerwone to mam durne pytanie:
Czy są jakieś zasady dotyczące szybkiej redukcji biegu na podjazdach???? (nie wiem - najpierw przód, później tył albo coś tym stylu?)
Jeśli to istotne to z przodu mam 3 blaty więc jest co redukować.
W Polanicy w takich momentach dwukrotnie zgubiłem łańcuch. Oczywiście samej redukcji dokonywałem na "łapu-capu".
Podpis: 10k-44:28 (2011); 21,1k-1:40:44 (2010); 42,2k-4:23:47 (2010); HIM-6:23:49 (Czechman 2011)
Per aspera ad astra...
|
|
| |
|
Motylop
Wiek: 33 Skąd: Kędzierzyn-Koźle Posty: 1204
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 15-08-2011, 19:07 Temat postu: |
Słyszałem od bardziej doświadczonych kolarzy, że na podjazdach nie zmienia się biegu, tylko przed podjazdem, bo inaczej... może spaść łańcuch
Podpis: Cel 2012 - Susz 1/2 IM <4:45:00
|
|
| |
|
Marek
Wiek: 22 Skąd: Toruń Posty: 684
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 15-08-2011, 19:12 Temat postu: |
Mozna zmieniac biegi, ale z glowa. Jezeli zmieniasz blat z przodu, to lepiej przed podjazdem. Z tylu zmieniaj biegi o 1 zebatke i nie zmieniaj ich, jak mocno pracujesz pedalami.
Podpis: No one ever says let's play triathlon!
|
|
| |
|
elim
Członek TriCity Triathlon Team
Wiek: 28 Skąd: Gdańsk Posty: 2407
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 15-08-2011, 19:34 Temat postu: |
ja tam nauczyłem się zmieniać bieki adekwatnie do kadencji. i najpier jadę wszystko z tyłu dopiero potem przód ale wtedy tył się nakręca przynajmniej o 1 przełozenie
Podpis: 1/2 IM 4:19
IM 9h15
maraton 2:38
1/2 maraton 1h12:21
|
|
| |
|
mkon
Członek IM 2010
Skąd: Kieźliny/Olsztyn Posty: 242
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 16-08-2011, 13:03 Temat postu: |
Łatwo powiedzieć, ze nie można zmieniać biegu na podjazdach ;)))
Niestety praktyka dnia codziennego mnie do tego zmusza.
Rozumiem, że wrzucanie na wyższy z tylu moze pomoc przy redukcji przodu?;)
Podpis: 10k-44:28 (2011); 21,1k-1:40:44 (2010); 42,2k-4:23:47 (2010); HIM-6:23:49 (Czechman 2011)
Per aspera ad astra...
|
|
| |
|
Motylop
Wiek: 33 Skąd: Kędzierzyn-Koźle Posty: 1204
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 16-08-2011, 13:45 Temat postu: |
| Motylop napisał/a: | Łatwo powiedzieć, ze nie można zmieniać biegu na podjazdach ;)))
Niestety praktyka dnia codziennego mnie do tego zmusza.
Rozumiem, że wrzucanie na wyższy z tylu moze pomoc przy redukcji przodu?;) |
Wg moich doświadczeń sztuczka polega na tym, żeby w momencie zmiany biegu (niezależnie przód czy tył) zmniejszyć nacisk na pedały - do poprawnej zmiany wystarczy max 1 obrót korby, więc nie ma problemu, że się przez to zatrzymasz czy stracisz dużo prędkości - zresztą po jakimś czasie to tak wchodzi w krew i już się tę utratę prędkości automatycznie niweluje trochę wcześniejszą redukcją
Za zmniejszenie nacisku przerzutki i łańcuch podziękują Ci też dłuższą współpracą :)
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 23-08-2011, 17:13 Temat postu: |
Przed podjazdem łańcuch nie może być na dużym napięciu, bo rzeczywiście istnieje ogromne ryzyko że po prostu spadnie.
Ja osobiście uważam że zmiany należy robić na podjazdach, ale z głową. Napięcia nie mogą być za duże i tyle, siła pedałowania również.
Jeżeli chcesz np wyrwać do przodu redukujesz, jak zwalniasz dajesz większy bieg.
A zatem konkluzja: " Zmiana biegu jest jak najbardziej wskazana, w zależności co w danym momencie chcesz zrobić, odpocząć czy przycisnąć. Byle by nie przeginać"
Podpis:

|
|
| |
|
Lukash_
Wiek: 27 Skąd: Wrocław Posty: 91
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 01-10-2011, 15:41 Temat postu: |
Podjazdy zazwyczaj pokonuje na takich przełożeniach aby noga cały czas się spokojnie kręciła, a nie że depcze po pedałach (kadencja 40 obr/min), a predkość spada mi poniżej 10 km/h a tętno wskakuję około 180 uderzeń ! Nic na siłę.
Podpis:
|
|
| |
|
matteo
Wiek: 19 Skąd: Opolskie Posty: 7
|
|
|