| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 01-12-2011, 13:23 Temat postu: Pływanie w nosku / oddychanie |
Aktualnie jestem na etapie uczenia się pływania kraulem. Na razie próbuję sam to ogarnąć tzn. bez trenera i wspomagam się materiałami z TI i Swimsmooth. Po kilku pierwszych wizytach na basenie doskwierał mi ból zatok, tak więc zacząłem używać noska i problem zniknął.
Teraz kiedy doszedłem do etapu nauki oddychania pojawił się kolejny problem. Kiedy pod wodą wypuszczam powietrze, to pomimo tego, że "dmucham" wlewa mi się trochę wody do ust i kiedy obracam głowę, żeby zaczerpnąć powietrza, to woda ta powoduje, że się krztuszę.
Zastanawiam się w związku z tym, czy nie zrezygnować z noska i nie wypuszczać powietrza nosem. A może poprostu powinienem nauczyć się wydmuchiwać powietrze ustami (np. bardziej energicznie) i wtedy nie miałbym problemu z wodą w ustach?
Poradźcie coś...
A tak w ogóle, to pływacie w noskach?
Podpis: I may not be there yet but I'm closer than I was yesterday
Maratoniarz.pl
|
|
| |
|
zinio
Wiek: 33 Skąd: Koszalin / UK Posty: 80
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 01-12-2011, 13:52 Temat postu: |
Ja tez mam problemy z zatokami. W basenie plywam tylko z noskiem, startuje bez. Jak uczylem sie plywac to caly czas z noskiem. W koncu sie przyzwyczaisz.
Podpis:
|
|
| |
|
mate
Wiek: 28 Skąd: Zurich Posty: 62
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 02-12-2011, 02:14 Temat postu: |
Ja mam podobny problem zalewania wodą ust, także zaczynam naukę kraula. O ile żaba popłynę bez większych problemów to ten kraul mnie drażni, ale nie poddaję się i próbuję także podglądając wymienioną przez ciebie stronę. Nie używałem noska ale i też nie mam problemów z zatokami. Zastanawiałem się jak jest z tym noskiem. Dorzuciłem się do Twojego pytania. Pozdrawam
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 02-12-2011, 06:32 Temat postu: |
Jak plywam bez noska, to potem caly dzien leci mi z nosa i gorzej sie czuje. Chociaz problemow z oddychaniem nigdy nie mialem. Niezaleznie czy sa to krotkie, szybkie wydechy czy dlugie i spokojne.
Nosek rozwiazuje moje problemy, bez niego nie wchodze na basen
Tez dopiero pierwszy rok ucze sie plywac.
Podpis: Cel 2012 - Susz 1/2 IM <4:45:00
|
|
| |
|
Marek
Wiek: 22 Skąd: Toruń Posty: 684
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 02-12-2011, 18:29 Temat postu: |
Ja pływam bez noska, ale kiedyś tylko z noskiem, bo woda w zatokach dla nieprzyzwyczajonych to zbędna udręka i nic przyjemnego - śluzówka napuchnięta i zero węchu. Potem nauczyłem się robić nawroty z wydmuchiwaniem nosem i "dobrze" gospodarować powietrzem, a nosek schowałem do pudełka. Gorzej jest jak się opiję... wtedy pierdzę jak nadęty od tej wody
Podpis: pozdrawiam / Dycha
|
|
| |
|
Dycha
Wiek: 33 Skąd: Rumia/Gdynia Posty: 55
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 03-12-2011, 01:30 Temat postu: |
od wody? no fakt hadwa i O...
a mi się ostatnio pozmieniało i zaczęło łatwiej oddychać na lewą stronę.
Faktycznie, że miewam katar i zapchany nos po plywaniu dłuższym - pomaga wysmarkiwanie pod ciepłym prysznicem z głową do dołu...
też zawsze sporo wypijam (wiem bo sikam potem).
takie sa chyba uroki pływania. Myśle, ze niegłupią metodą na początku nauki jest eliminowanie przeszkód i izolowanie zadań - być moze nosek ułatwia ci skupienie na innych aspektach - to dobry powód zeby go używać, a w swoim czasie zrezygnujesz.
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 03-12-2011, 11:04 Temat postu: |
jeszcze pływałem z fajką czołową. Oddychanie przez fajkę przy wysiłku i niezaciaganie wody nosem może być dobrym treningiem. Na basenie można tak trenować siłę i doskonalić technikę.
Przy fajce oddech masz na początku nieregularny i zalezy Ci, żeby przepłynąć jak najwięcej i trzymać tempo - szybko oddychasz. Z czasem oddech zaczniesz stabilizować i to będzie znak, że przyzwyczaiłeś się do pływania z głową cały czas pod wodą z jednoczesnym oddychaniem przez fajkę, a woda w nosie to nie będzie problem. Przy kraulu powietrze najlepiej wolno wypuszczać nosem, tak samo przy fajce - łyk powietrza bierzesz z rury, a wypuszczasz nosem - tylko, że przy fajce ten proces jest intensywniejszy z racji tego, że doskonalisz też siłę i chcesz pływać szybciej (nie martwisz się o gospodarowanie powietrzem)
Spróbuj fajki czołowej, najtańsze i b.dobre są firmy "podwodnik" - po 60zł gość sprzedaje. Mi fajka czołowa dużo pomogła, bo po pewnym czasie zdjąłem fajkę, okazało się, że pływam kraulem tak samo szybko jak z fajką i jeszcze potrafię oddychać regularnie
Podpis: pozdrawiam / Dycha
|
|
| |
|
Dycha
Wiek: 33 Skąd: Rumia/Gdynia Posty: 55
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 03-12-2011, 22:59 Temat postu: |
własnie się nad fajką zastanawiam...
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 04-12-2011, 16:45 Temat postu: |
| celnik74 napisał/a: | | Ja mam podobny problem zalewania wodą ust, także zaczynam naukę kraula. O ile żaba popłynę bez większych problemów to ten kraul mnie drażni, ale nie poddaję się i próbuję także podglądając wymienioną przez ciebie stronę. Nie używałem noska ale i też nie mam problemów z zatokami. Zastanawiałem się jak jest z tym noskiem. Dorzuciłem się do Twojego pytania. Pozdrawam |
Jak bierzesz oddech to przyciągnij żuchwę do barku i tu uwaga przyciągnij bark, a raczej łopatkę do kręgosłupa wtedy nie będzie Cie zalewać bo zrobi się taki "dołek" jak bark jest opuszczony to woda się od niego odbija i wpływa do ust. To powinno zamknąć problem.
Poza tym nosek dobra rzecz, a z czasem stanie się tak, że woda Ci się wleje to ja wyplujesz i dalej do przodu kwestia obycia. Niemniej zwróć uwagę na ten bark.
Podpis: Jarek
|
|
| |
|
Jarek
Wiek: 35 Skąd: Poznań Posty: 184
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 09-12-2011, 14:43 Temat postu: |
dycha, patrzyłem na fajki z tej firmy podwodnik:
http://www.pzp-n.pl/reklama/podwodnik/6.htm
tego sie nie da używać bez maski dla płetwonurków
wiec co miałeś na myśli?
w swimshopie są dwie rurki czołowe Finis w dość podobnej cenie:
http://swimshop.pl/szukaj/query,czo%C5%82owa.html
- co wybrać i dlaczego?
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 09-12-2011, 15:16 Temat postu: |
Z całym szacunkiem do reklamy rurek czołowych nie są od tego aby nie wlatywała woda do nosa :) Sam używam rurki , któą podstawową funkcja jest optymalizacje ruchów w pracy symetrycznej. Chodzi o to, że dużo początkujących pływaków w momencie brania oddechu gubi rytm i gubi technikę ręki przeciwnej do oddechu. Dzięki rurce możemy sie skupić i wyuczyć efektywny ruch zarówno lewej jak i prawej ręki to raz. Po drugie rurka ma na celu unieruchomienie głowy aby pływać nie machając ją na boki. Głowa ma być stabilna i nieruchoma pływając w niej widzisz na początku jak się rusza na boki i to trzeba wyeliminować. Nieststy na początku będziesz pił wodę przez nią i bez noska będzie Ci się nała do niego woda po każdym nawrocie :) Z CZASEM KAŻDY SIE NAUCZY PŁYWAĆ WYDMUCHUJĄC JĄ:)
Reasumująć bardzo dobry gadzet jak się wie jak go wykorzystac :)
Podpis: Jarek
|
|
| |
|
Jarek
Wiek: 35 Skąd: Poznań Posty: 184
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 09-12-2011, 16:01 Temat postu: |
ok ok ok, już pływałem, wiem z czym to się je, więc która lepsza?:
[ Dodano: 09-12-2011, 16:03 ]
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 09-12-2011, 16:08 Temat postu: |
| Jarek napisał/a: |
Jak bierzesz oddech to przyciągnij żuchwę do barku i tu uwaga przyciągnij bark, a raczej łopatkę do kręgosłupa wtedy nie będzie Cie zalewać bo zrobi się taki "dołek" jak bark jest opuszczony to woda się od niego odbija i wpływa do ust. |
Kurczę wiem że to trudno opisać ale co to znaczy "przyciągnąć łopatkę do kręgosłupa" ? - wypiąć klatę ? Akurat pracuje nad oddychaniem więc mnie zainteresowało
Podpis:
|
|
| |
|
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
Wysłany: 09-12-2011, 16:11 Temat postu: |
ja wiem jak to zrobić, ale na jodze - tylko że tam mam na to 1,5 minuty, a nie ułamek sekundy i zmiana!
Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
|
|
| |
|
mat
Członek WTT
Wiek: 34 Skąd: Wwa Posty: 826
|
|
|
| Wiadomość |
Autor |
|
foka
Wiek: 22 Skąd: Poznań Posty: 1591
|
|
|