A ja - książki. Albo nadrabiam zaległości radiowe - zgrywam podcasty.
Przesłuchałem już Lema, Pilipiuka, jakaś wojenna fantastyka. Teraz wziąłem sę za Sapkowskiego. Generalnie - coś tam brzęczy w uchu i jest dobrze.
No a jak potrzeb mi kopa - to niestety - bez Sepultury albo Rage sie nie obejdzie... Podpis: Wegetarianin - wyżera jedzenie mojemu jedzeniu
10km 0:43:15 11.11.09 Gdynia
21km 1:34:01 Połmaraton Ostrodzki
42,195 3:23:26 15.08.11 Gdańsk
Tri Olimpijski 2:21:36 03.09.2011 Mamaia Rumunia
Jak biegam w pracy na biezni mechanicznej to slucham muzyki z telefonu. Niedawno biegajac wrzucilem wszystkie utwory z pamieci w playliste. Ciekawostka - przy This is War zespolu 30 Seconds to Mars tak mnie ponioslo, ze z 4:00/km zrobilo sie 3:35/km, tak mnie nioslo... Podpis: No one ever says let's play triathlon!
Ja jeżdżę i biegam z telefonem - cardio trainer zastępuje mi garmina więc zawsze słucham też muzy. Na rowerze ciszej żeby słyszeć samochody ale jak biegam to lubie czuc powera. Ponieważ teraz celem jest IronMan wiec IronMaiden musi być, do tego helloween - power i kadencja 120 gwarantowane, godsmack i inflames - napedzajaca agresja. Ostatnio tez nowa stara plyta Jamesa Labrie - static impulse slychac na niej szwecki klimat. Generalnie ciezki trening ciezka muza. Podpis: 10k 44:07 (2011) HIM: 5:53:29 (Borówno 2011)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum