Użytkownik:
Hasło:
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Strona Główna Portal FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Kalendarz Imprez Rejestracja Zaloguj Download

Tagi tematu: biegania, kontuzje, od

xTRI.pl - Triathlon Forum Strona Główna » Forum ogólne » Zdrowie i odżywianie » Kontuzje od biegania

Czy miałeś kiedykolwiek kontuzję spowodowana bieganiem?
Tak
82%
 82%  [ 24 ]
Nie
17%
 17%  [ 5 ]
Głosowań: 29
Wszystkich Głosów: 29

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 11-10-2011, 21:51    Temat postu: Kontuzje od biegania
Zastanawiam się czy ten sport można w ogóle uprawiać bezawaryjnie. Gdy mi osobiście przytrafiła się taka kontuzja zacząłem o tym trochę czytać na forach i okazało się, że mało kto nie doświadczył żadnej kontuzji spowodowanej bieganiem. Jako kontuzje w tej ankiecie rozumiałbym coś z czym byliście lub chociaż rozważaliście pójście do lekarza (wiem, że to bardzo ogólne) pomijając jakieś krótkie, przejściowe bóle i uszkodzenia mechaniczne (tj. od przewrócenia się, uderzenia w coś). Wydaje mi się, że jest to niesamowicie kontuzyjny sport i chciałbym to zweryfikować w ten prosty sposób.

Podpis:
"People do not lack strength, they lack will" - Victor Hugo
Zibi




Wiek: 25
Skąd: Warszawa
Posty: 241

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 11-10-2011, 22:12    Temat postu:
a jesli ktos mial wiecej ROZNYCH kontuzji od biegania, to powinien moze dac kilka glosow? Ja na razie tylko jedna, z ktora bylem u rehaba.

Podpis:
Dzięki! Razem damy radę!

Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
mat
Członek WTT




Wiek: 34
Skąd: Wwa
Posty: 826

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 11-10-2011, 22:13    Temat postu:
Nie będę spamować :) Kto mnie zna ten wie, że weteranem jestem ;)

Podpis:
SkarpetyKompresyjne.PL - Najlepsza kompresja pod jednym dachem
Eddie
Członek IM 2010




Wiek: 29
Skąd: Poznań
Posty: 1128

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 11-10-2011, 22:18    Temat postu:
Ostatnio Tomek wprowadził nowy zwyczaj wyjaśniania co niektórych spraw. Więc przychylę się do tej koncepcji. Mianowicie( http://img199.imageshack.us/img199/4883/brzcep.jpg ):
Gdyby kózka nie skakała ...
Jak się napierdziela bez głowy to nie ma zmiłuj. Sam się o tym przekonałem i w piersi się biję.


Podpis:
Każda meta to początek nowego wyścigu.
Warsaw Triathlon Team
jeglin
Członek WTT




Skąd: Warszawa
Posty: 353

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 11-10-2011, 22:43    Temat postu:
Zaznaczyłem tak.

Jednak zaznaczam, że tylko dlatego że było to bezgłowy. Obecnie injury free od bardzo dawna.


Podpis:
Aktualnie na moim blogu:Raport Startowy - 5 Poznań Półmaraton.

www.PoznanMultisportTeam.pl - Mój team
www.XDU-Poznan.pl - Moja impreza
foka




Wiek: 22
Skąd: Poznań
Posty: 1591

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 11-10-2011, 23:11    Temat postu:
mat napisał/a:
a jesli ktos mial wiecej ROZNYCH kontuzji od biegania, to powinien moze dac kilka glosow? Ja na razie tylko jedna, z ktora bylem u rehaba.


Nie, chodziło mi o liczbę ludzi z kontuzjami a nie ogólna liczbę kontuzji :)

Wiem, że jak się coś źle robi ma to swoje negatywne skutki, ale bieganie jest chyba wyjątkowe. Np. na rower może wsiąść zupełny amator i krzywdy (raczej) sobie nie zrobi, a bieganie to zazwyczaj rzeźnia. Założyłem ten temat między innymi dlatego, że czytałem wypowiedzi ludzi, którzy pisali, że właśnie nabawili się kontuzji....po roku lub dwóch aktywnego biegania, więc nie nowicjusze i organizm miał czas, żeby się przystosować.

[ Dodano: 11-10-2011, 23:13 ]
Jest jeszcze jedna rzecz o której od dawna myślałem. Jeśli bieganie jest tak kontuzyjne to czemu nie ma jakiegoś multisportu bez biegania. Jest pływanie+bieganie lub rower+bieganie a nie ma np. pływanie+rower. Chyba, że o czymś nie wiem :)


Podpis:
"People do not lack strength, they lack will" - Victor Hugo
Zibi




Wiek: 25
Skąd: Warszawa
Posty: 241

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 11-10-2011, 23:15    Temat postu:
to prawda, ze bieganie wymaga duzo wiekszej "dojrzalości sportowej" (tak to chyba można nazwać)

Podpis:
Dzięki! Razem damy radę!

Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
mat
Członek WTT




Wiek: 34
Skąd: Wwa
Posty: 826

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 12-10-2011, 09:05    Temat postu:
Jako prawie dziadek na tym forum dołążę się do dyskusji i powiem tak: wiele (niestety) zalezy od wieku. Im dalej w las tym ilość kontuzji przyrasta w tempie proporcjonalnym do ilości km przebiegniętych. To jest prosta zasada. Staw organ ma zaprogramowaną okresloną wydajność ilosc zgięć. Biegajac skraca się ten okres. Niestety prawdziwe

Podpis:
1/2 IM 4:19
IM 9h15
maraton 2:38
1/2 maraton 1h12:21
mkon
Członek IM 2010



Skąd: Kieźliny/Olsztyn
Posty: 242

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 12-10-2011, 09:38    Temat postu:
Na rowerze tez mozna sie kontuzji, np. Kolan nabawic, wiec kolarstwo nie jest sportem bezkontuzyjnym. Jak polaczysz mocne krecenie z nieprwaidlowa pozycja (siodelko, kokpit, bloki) to tez moze byc slabo.

Podpis:
No one ever says let's play triathlon!
elim
Członek TriCity Triathlon Team




Wiek: 28
Skąd: Gdańsk
Posty: 2406

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 12-10-2011, 09:44    Temat postu:
Na pewno, tym bardziej jeśli jeździ się już kilkaset km tygodniowo, ale to jednak nie to co bieganie. Gdyby na jednej ankiecie umieścić pytanie odnośnie kontuzji z obu pozostałych sportów - pływania i roweru - to wyniki by pewnie wyglądały odwrotnie.

Podpis:
"People do not lack strength, they lack will" - Victor Hugo
Zibi




Wiek: 25
Skąd: Warszawa
Posty: 241

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 12-10-2011, 13:39    Temat postu:
Jak nie boli to do dupy trening :mrgreen: Tak sobie powtarzałem dzisiaj jak biegałem ZB z pobolewającym(permanentnie już)lewym kolanem ,prawym achillesem,lewym rozciągnem podeszfowym,a od niedawna na skutek skręcenia napieprza mnie też prawa kostka :mrgreen: Ale ustąpił ból żeber(tak też bolały nie pamiętam od czego :roll: )i tego się trzymam :mrgreen:

Podpis:
www.sklepcityzen.pl -sprzęt sportowy
http://tempomlawa.pl/
twister




Wiek: 34
Skąd: Mława
Posty: 840

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 12-10-2011, 15:15    Temat postu:
Jeżdżąc na rowerze przez około 6 miesięcy, tylko raz nabawiłem się kontuzji oczywiście z mojej winy, lecz przeszło po kilku dniach. Jeszcze na początku czerwca brałem udział w półmaratonie i te 21 km przebiegłem, czując na drugi dzień tylko zmęczenie. Po biegu znów zacząłem intensywniej jeżdzić na rowerze, a na początku września biegałem przez kilka dni pod rząd około 10-14 km (dałem się namówić :/) i tak się nabawiłem kontuzji: ból pod stopą (myślę że to było lekkie zapalenie rozsciegna podeszwowego), który utrudniał mi normalne bieganie i zaprzestałem treningów na 4 tygodnie ..;/ Bieganie to zdecydowanie najbardziej kontuzyjny sport

Podpis:

matteo



Wiek: 19
Skąd: Opolskie
Posty: 7

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 12-10-2011, 17:45    Temat postu:
Jeśli chodzi o sam ból to ja bym zęby zacisnął i mógł biegać w nieskończoność, bo na skali od 1 do 10 dochodziłem może do 4. Bardziej tu chodzi o aspekt psychiczny - boli = coś nie tak = czym to się skończy? Dlatego nie brałem i nie biorę żadnych środków przeciwbólowych. Ból jest dobry pod tym względem, że dostarcza nam informacji i ostrzega :)

Podpis:
"People do not lack strength, they lack will" - Victor Hugo
Zibi




Wiek: 25
Skąd: Warszawa
Posty: 241

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 15-10-2011, 09:26    Temat postu:
http://www.medonet.pl/zdr...ontu,index.html
Artkuł na onecie o kolanach ;-)


Podpis:
Cel 2012 - Triathlon na dystansie olimpijskim <2:20
Trzymajcie kciuki! :-D
zoscar




Skąd: Kraków
Posty: 143

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 15-10-2011, 13:03    Temat postu:
Ja miałem kontuzje na początku zabawy z bieganiem, tradycyjnie shin splints. Było to związane z zaniechaniem rozgrzewki (bo początkowo myślałem, po co męczyć przed biegiem i tak się w trakcie rozgrzeje :-P ), a także bieganiem po asfalcie w nieodpowiednim obuwiu. Następnie naciąłem mięsień krawiecki, gdyż realizowałem plan treningowy dla średniozaawansowanych, gdyż nie wydawał mi się trudny. Biegałem 5x w tygodniu, organizm miał za mało przerw na regenerację. Nawet teraz kiedy przygotowuje się do maratonu, musiałem nieco zmodyfikować swój plan treningowy i nie biegam 4x w tyg., bo to by było za dużo jak dla mnie po weekendowym długim wybieganiu, tylko 3x (interwały+cross+wybieganie). Człowiek uczy się na swoich błędach, teraz jestem już o to mądrzejszy.

Podpis:

Omega




Wiek: 19
Skąd: Ruda Śląska
Posty: 164

Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu   Strona 1 z 3


 
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl by Matti from StylesBB.com
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 14