Wysłany: 02-07-2011, 08:30 Temat postu: Jazda w deszczu na "Szosie" ?
Znów jestem w augustowie i znów pada deszcz, A tym razem zabrałem ze sobą mój nowy rower szosowy.
Deszcz to własciwie siąpi ale na razie nieustannie. Jeśli po południu dalej będzie padać to chyba jednak wyjde na trening (bo wytrzymac bez jazdy nie mogę )
Czy macie doświadczenia w jeździe wdeszczu po mokrym asfalcie.
1. Jak się ubrać ?
2. Jak jeździć (technika) - myślałem o spokojnym długim treningu (bez szaleństw)
Kiedyś jeździłem w deszczu, ale po kilku wywrotach, które w efekcie przerwały mi sezon w połowie już tego nie robie...
Jeździć można, najlepiej jak masz w wiatrówce rowerowej żeby woda nie wyziębiła za bardzo, a pod nią klasycznie... Jak jedziesz to aż tak zimno nie jest, gorzej jak się zatrzymasz...
No i bez dobrych opon ani rusz bo wtedy to już samobójstwo Podpis:
1. Obowiazkowo na buty ochraniacze, albo buty na deszcz, bo po kilku kilometrach palce beda Ci z zimna dretwialy. Na plecy tez wiatrowka na deszcz, najlepiej z membrana, a pod kask skull cap.
2. Nie klasc sie na zakretach, hamowac duzo wczesniej, bardziej robic tlenowe krecenie.
Tak, jak pisal Emil, w slickach nawet nie wychodz z domu. Musza byc opony dobrze odprowadzajace wode i szersze, powiedzmy 25 lub 28. Podpis: No one ever says let's play triathlon!
Proponuje jeździć zygzakiem i zrywać korbą w połowie zakrętu (taki amatorski drifting) . Zdarzają się wywrotki, ale zabawa jest przednia. Nie ma co się czaić trzeba trenować ! Poza tym na zawodach też może spaść deszcz i co wtedy ? NIE BĘDZIECIE POTRAFILI SKRĘCAĆ NA MOKRYM ASFALCIE. Wujek dobra rada mówi: JEŹDZIĆ, przewracać się i jeździć dalej Podpis:
Przed startem, albo w T1 na podoredziu masz ochraniacze neoprenowe na przednia czesc obuwia. A jak mocno leje i bardzo zimno jest, to zakladasz pelne ochraniacze lub buty na deszcz. Te ochraniacze to cos tego typu:
http://trishop.pl/produkt...,rid,14157.html
W skrzynce masz odpowiednia bluze i ortalion. Musisz byc gotowy po prostu na rozne mozliwosci. Triathlonu nie uprawian sie tylko w upalne dni.
A JaQbek ma swieta racje. Trenowac trzeba w kazdych warunkach, jednak Pyra ma na pewno inne zdanie. Niby latwo sie mowi do pierwszej gleby, ale fakt jest taki, ze na zawodach, jak sie polozysz to i tak bedzie trzeba wstac i dalej pedalowac. Trzeba uwazac i tyle, a trening zrobic trzeba! Podpis: No one ever says let's play triathlon!
No i już wróciłem z treningu. Pierwszy trening na "szosie". JEST MOC !
Lekki, areodynamiczny i diabelnie szybki. Jak się przyzwyczaję do pozycji i wjeżdżę to powalczymy na zawodach.
Kurde jestem tak zajarany, ze może wieczorem jeszcze kilka kilometrasów zrobię
Jutro na pewno robię rower (bieganie poczeka )
[ Dodano: 02-07-2011, 13:30 ]
Ps.
Akurat na 2 godz. przestało padać i mogłem poćwiczyć.
... Trenowac trzeba w kazdych warunkach, jednak Pyra ma na pewno inne zdanie...!
Trenowac trzeba w każdych warunkach, jeno ROZSĄDNIE
Niestety, uważam już od dawna, że polskie szosy nie nadają się do jazdy rowerem na cieńkich oponkach <25mm. Oczywiście, zaleźć można chlubne wyjątki [mam na mysli nawierzchnię, bo stężenie idiotów na drogach jest w całej Polsce mniej wiecej równe].
Mój ostatni wypadek tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu - jeśli uda mi sie załatwić wjazd o 5 rano na "Tor Poznań", to tylko tam będe trenował na szosówce - nawet w deszcz. Czyli pozostaje mi trening rowerowy na trenażu, i na mtb w terenie. Na szosę w PL nie wsiądę, chyba że na zawodach na RÓWNYM ASFALCIE, czyli za jakieś 37 lat.
STANOWCZO ODRADZAM JAZDĘ ROWEREM SZOSOWYM PO POLSKICH DROGACH W DESZCZU Podpis: Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf Volenti non fit iniuria
wiadomo, gdy leje to nie idę na rower, biegać owszem, ale na 3h w deszczu trudno mnie wyciągnąć.
co innego, gdy trafi się i złapie mnie w trakcie. Niezależnie od tego czy dopiero zaczynam, czy kończę, zawsze w takiej sytuacji robię trening, ewentualnie gdy próbuje mnie zmyć z drogi to go skracam.
Polskie drogi owszem fatalne są, ale nie wszędzie i nie wszystkie odcinki. Nie zgadzam się z twierdzeniem, iż najlepiej po nich nie jeździć bo dziurawe... są jakie są i jechać trzeba, nie ma co płakać, oczywiście nie mówię o przypadkach gdy jazda danym odcinkiem grozi rozleceniem się roweru na kilka oddzielnych części.
na kierowców uważać zawsze trzeba, niektórzy sprawiają wrażenie, iż jakby nieco bardziej upodobali sobie zaganianie szosowców do przydrożnych rowów.
podsumowując przydługi wywód... trening w trudnych warunkach kształtuje charakter! co by to było na zawodach, gdyby trening odbywał się tylko w idealnych warunkach? śmiem twierdzić, że taki delikwent w starciu z najmniejszą przeciwnością losu poddałby się i nie ukończył zawodów.
twardkim trza być nie miętkim, ale z zachowaniem ROZSĄDKU i ZASAD treningowego BHP!! Podpis: 5k-20:59 (2011), 10k-47:27 (2008), 15k-1:07:09 (2011), 21,1k-1:41:09 (2011), 42,2k-3:47:43(2011)
Olimpijka-2:40:15(2011) IM70.3-6:17:24(2011)
Ja tylko powiem, że na góralu mało jeździłem i dzisiaj w Wałczu leżałem boleśnie. Podpis: Aktualnie na moim blogu:Raport Startowy - 5 Poznań Półmaraton.
Ja tylko powiem, że na góralu mało jeździłem i dzisiaj w Wałczu leżałem boleśnie.
Ale cały jesteś, I hope Podpis: Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf Volenti non fit iniuria
Foka - jak masz siłę siedzieć przed kompem to nie może być tak źle.
mam nadzieję, że się mocno nie poobijałeś!
bliski kontakt z glebą nigdy nie jest przyjemny, dlatego ja unikam go jak ognia...
jeszcze na szosie nie szlifowałem, poza małą wywrotką przy pierwszej jeździe w deszczu. oby tak dalej... odpukać! Podpis: 5k-20:59 (2011), 10k-47:27 (2008), 15k-1:07:09 (2011), 21,1k-1:41:09 (2011), 42,2k-3:47:43(2011)
Olimpijka-2:40:15(2011) IM70.3-6:17:24(2011)
Proponuje jeździć zygzakiem i zrywać korbą w połowie zakrętu (taki amatorski drifting) . Zdarzają się wywrotki, ale zabawa jest przednia. Nie ma co się czaić trzeba trenować ! Poza tym na zawodach też może spaść deszcz i co wtedy ? NIE BĘDZIECIE POTRAFILI SKRĘCAĆ NA MOKRYM ASFALCIE. Wujek dobra rada mówi: JEŹDZIĆ, przewracać się i jeździć dalej
tylko powiedz Kuba po co trenujesz nocne jazdy na basen nie oświetlonym rowerem Podpis: IM 12:14:03 BORÓWNO 2010 - MARATON 4:40
1/2IM 5:32:50 Susz 2010 - PÓŁ MARATON 1:47
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum