Użytkownik:
Hasło:
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Strona Główna Portal FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Kalendarz Imprez Rejestracja Zaloguj Download

Tagi tematu: Brak tagów.

xTRI.pl - Triathlon Forum Strona Główna » Forum ogólne » Trening » Kolarstwo » Jazda w deszczu na "Szosie" ?
Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 08:30    Temat postu: Jazda w deszczu na "Szosie" ?
Znów jestem w augustowie i znów pada deszcz, A tym razem zabrałem ze sobą mój nowy rower szosowy.
Deszcz to własciwie siąpi ale na razie nieustannie. Jeśli po południu dalej będzie padać to chyba jednak wyjde na trening (bo wytrzymac bez jazdy nie mogę :mrgreen: )

Czy macie doświadczenia w jeździe wdeszczu po mokrym asfalcie.
1. Jak się ubrać ?
2. Jak jeździć (technika) - myślałem o spokojnym długim treningu (bez szaleństw)

Prosze o info.

Pozdrawiam
Filip


Podpis:
Never give up

1k - 4:28 / 5k - 28:59 / 10k - 01:04:19 / 15k - 01:47:57 / 21k - 02:18:49 / Susz Sprint - 01:50:45
GrudiLee




Wiek: 33
Skąd: Warszawa
Posty: 76

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 10:11    Temat postu:
Kiedyś jeździłem w deszczu, ale po kilku wywrotach, które w efekcie przerwały mi sezon w połowie już tego nie robie...
Jeździć można, najlepiej jak masz w wiatrówce rowerowej żeby woda nie wyziębiła za bardzo, a pod nią klasycznie... Jak jedziesz to aż tak zimno nie jest, gorzej jak się zatrzymasz...
No i bez dobrych opon ani rusz bo wtedy to już samobójstwo :mrgreen:


Podpis:

emilpe




Wiek: 21
Skąd: Poznań
Posty: 539

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 10:28    Temat postu:
1. Obowiazkowo na buty ochraniacze, albo buty na deszcz, bo po kilku kilometrach palce beda Ci z zimna dretwialy. Na plecy tez wiatrowka na deszcz, najlepiej z membrana, a pod kask skull cap.

2. Nie klasc sie na zakretach, hamowac duzo wczesniej, bardziej robic tlenowe krecenie.

Tak, jak pisal Emil, w slickach nawet nie wychodz z domu. Musza byc opony dobrze odprowadzajace wode i szersze, powiedzmy 25 lub 28.


Podpis:
No one ever says let's play triathlon!
elim
Członek TriCity Triathlon Team




Wiek: 28
Skąd: Gdańsk
Posty: 2391

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 10:57    Temat postu:
O ochraniaczach zapomniałem napisać... jak nie masz to worki foliowe do butów, najlepiej pomiędzy 2 pary cienkich skarpet :D

Podpis:

emilpe




Wiek: 21
Skąd: Poznań
Posty: 539

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 11:03    Temat postu:
Uważaj na koleiny zwłaszcza skręcając na skrzyżowaniu. Mnie tak odjechało przednie koło i .... nie jeżdżę już po mokrej nawierzchni szosówką.

Podpis:

Jog
Członek IM 2010




Wiek: 35
Skąd: Pruszcz Gdański
Posty: 32

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 11:27    Temat postu:
Czytając ten wątek to aż się chce jeździć w deszczu ;P Ochraniacze, worki, podwójne skarpety.. ech... Trzeba było zabrać ze sobą górala ;)

No ale rozmawiamy teraz o treningu - a co w sytuacji kiedy taki deszcz spadnie nam, dajmy na to, w Borównie?


Podpis:

Motylop




Wiek: 33
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Posty: 1194

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 11:46    Temat postu:
Proponuje jeździć zygzakiem i zrywać korbą w połowie zakrętu (taki amatorski drifting) . Zdarzają się wywrotki, ale zabawa jest przednia. Nie ma co się czaić trzeba trenować ! Poza tym na zawodach też może spaść deszcz i co wtedy ? NIE BĘDZIECIE POTRAFILI SKRĘCAĆ NA MOKRYM ASFALCIE. Wujek dobra rada mówi: JEŹDZIĆ, przewracać się i jeździć dalej

Podpis:

JaQbek
Członek KS UAM Triathlon Poznań



Skąd: Środa
Posty: 9

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 12:06    Temat postu:
Przed startem, albo w T1 na podoredziu masz ochraniacze neoprenowe na przednia czesc obuwia. A jak mocno leje i bardzo zimno jest, to zakladasz pelne ochraniacze lub buty na deszcz. Te ochraniacze to cos tego typu:
http://trishop.pl/produkt...,rid,14157.html

W skrzynce masz odpowiednia bluze i ortalion. Musisz byc gotowy po prostu na rozne mozliwosci. Triathlonu nie uprawian sie tylko w upalne dni.

A JaQbek ma swieta racje. Trenowac trzeba w kazdych warunkach, jednak Pyra ma na pewno inne zdanie. Niby latwo sie mowi do pierwszej gleby, ale fakt jest taki, ze na zawodach, jak sie polozysz to i tak bedzie trzeba wstac i dalej pedalowac. Trzeba uwazac i tyle, a trening zrobic trzeba!


Podpis:
No one ever says let's play triathlon!
elim
Członek TriCity Triathlon Team




Wiek: 28
Skąd: Gdańsk
Posty: 2391

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 13:28    Temat postu:
No i już wróciłem z treningu. Pierwszy trening na "szosie". JEST MOC !
Lekki, areodynamiczny i diabelnie szybki. Jak się przyzwyczaję do pozycji i wjeżdżę to powalczymy na zawodach.
Kurde jestem tak zajarany, ze może wieczorem jeszcze kilka kilometrasów zrobię :mrgreen:
Jutro na pewno robię rower (bieganie poczeka :-D )

[ Dodano: 02-07-2011, 13:30 ]
Ps.

Akurat na 2 godz. przestało padać :!: i mogłem poćwiczyć.

fajnie


Podpis:
Never give up

1k - 4:28 / 5k - 28:59 / 10k - 01:04:19 / 15k - 01:47:57 / 21k - 02:18:49 / Susz Sprint - 01:50:45
GrudiLee




Wiek: 33
Skąd: Warszawa
Posty: 76

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 15:32    Temat postu:
elim napisał/a:
... Trenowac trzeba w kazdych warunkach, jednak Pyra ma na pewno inne zdanie...!

Trenowac trzeba w każdych warunkach, jeno ROZSĄDNIE :idea: :!:

Niestety, uważam już od dawna, że polskie szosy nie nadają się do jazdy rowerem na cieńkich oponkach <25mm. Oczywiście, zaleźć można chlubne wyjątki [mam na mysli nawierzchnię, bo stężenie idiotów na drogach jest w całej Polsce mniej wiecej równe].

Mój ostatni wypadek tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu - jeśli uda mi sie załatwić wjazd o 5 rano na "Tor Poznań", to tylko tam będe trenował na szosówce - nawet w deszcz. Czyli pozostaje mi trening rowerowy na trenażu, i na mtb w terenie. Na szosę w PL nie wsiądę, chyba że na zawodach na RÓWNYM ASFALCIE, czyli za jakieś 37 lat.

:!: STANOWCZO ODRADZAM JAZDĘ ROWEREM SZOSOWYM PO POLSKICH DROGACH W DESZCZU :!:


Podpis:
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Pyra
Moderator




Wiek: 56
Skąd: Poznań
Posty: 1087

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 02-07-2011, 18:44    Temat postu:
czytam wątek i sam nie wiem...

wiadomo, gdy leje to nie idę na rower, biegać owszem, ale na 3h w deszczu trudno mnie wyciągnąć.
co innego, gdy trafi się i złapie mnie w trakcie. Niezależnie od tego czy dopiero zaczynam, czy kończę, zawsze w takiej sytuacji robię trening, ewentualnie gdy próbuje mnie zmyć z drogi to go skracam.

Polskie drogi owszem fatalne są, ale nie wszędzie i nie wszystkie odcinki. Nie zgadzam się z twierdzeniem, iż najlepiej po nich nie jeździć bo dziurawe... są jakie są i jechać trzeba, nie ma co płakać, oczywiście nie mówię o przypadkach gdy jazda danym odcinkiem grozi rozleceniem się roweru na kilka oddzielnych części.

na kierowców uważać zawsze trzeba, niektórzy sprawiają wrażenie, iż jakby nieco bardziej upodobali sobie zaganianie szosowców do przydrożnych rowów.

podsumowując przydługi wywód... trening w trudnych warunkach kształtuje charakter! co by to było na zawodach, gdyby trening odbywał się tylko w idealnych warunkach? śmiem twierdzić, że taki delikwent w starciu z najmniejszą przeciwnością losu poddałby się i nie ukończył zawodów.

twardkim trza być nie miętkim, ale z zachowaniem ROZSĄDKU i ZASAD treningowego BHP!!


Podpis:
5k-20:59 (2011), 10k-47:27 (2008), 15k-1:07:09 (2011), 21,1k-1:41:09 (2011), 42,2k-3:47:43(2011)
Olimpijka-2:40:15(2011) IM70.3-6:17:24(2011)
Piotras




Wiek: 29
Skąd: Toruń/Olsztyn
Posty: 413

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 03-07-2011, 18:48    Temat postu:
Ja tylko powiem, że na góralu mało jeździłem i dzisiaj w Wałczu leżałem boleśnie.

Podpis:
Aktualnie na moim blogu:Raport Startowy - 5 Poznań Półmaraton.

www.PoznanMultisportTeam.pl - Mój team
www.XDU-Poznan.pl - Moja impreza
foka




Wiek: 22
Skąd: Poznań
Posty: 1586

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 03-07-2011, 20:42    Temat postu:
foka napisał/a:
Ja tylko powiem, że na góralu mało jeździłem i dzisiaj w Wałczu leżałem boleśnie.


Ale cały jesteś, I hope :?:


Podpis:
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Pyra
Moderator




Wiek: 56
Skąd: Poznań
Posty: 1087

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 03-07-2011, 20:51    Temat postu:
Foka - jak masz siłę siedzieć przed kompem to nie może być tak źle. ;-)
mam nadzieję, że się mocno nie poobijałeś!
bliski kontakt z glebą nigdy nie jest przyjemny, dlatego ja unikam go jak ognia...

jeszcze na szosie nie szlifowałem, poza małą wywrotką przy pierwszej jeździe w deszczu. oby tak dalej... odpukać!


Podpis:
5k-20:59 (2011), 10k-47:27 (2008), 15k-1:07:09 (2011), 21,1k-1:41:09 (2011), 42,2k-3:47:43(2011)
Olimpijka-2:40:15(2011) IM70.3-6:17:24(2011)
Piotras




Wiek: 29
Skąd: Toruń/Olsztyn
Posty: 413

Wiadomość
Autor

 Wysłany: 04-07-2011, 20:10    Temat postu:
JaQbek napisał/a:
Proponuje jeździć zygzakiem i zrywać korbą w połowie zakrętu (taki amatorski drifting) . Zdarzają się wywrotki, ale zabawa jest przednia. Nie ma co się czaić trzeba trenować ! Poza tym na zawodach też może spaść deszcz i co wtedy ? NIE BĘDZIECIE POTRAFILI SKRĘCAĆ NA MOKRYM ASFALCIE. Wujek dobra rada mówi: JEŹDZIĆ, przewracać się i jeździć dalej
tylko powiedz Kuba po co trenujesz nocne jazdy na basen nie oświetlonym rowerem :shock:

Podpis:
IM 12:14:03 BORÓWNO 2010 - MARATON 4:40
1/2IM 5:32:50 Susz 2010 - PÓŁ MARATON 1:47
Łukasz Kiełbowicz




Wiek: 31
Skąd: Środa Wlkp.
Posty: 978

Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu   Strona 1 z 2


 
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl by Matti from StylesBB.com
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11