Celem diety jest zredukowanie ok 2 kg w przeciągu 7 tygodni.
Moja waga 82 kg, docelowa ok 80 kg, problemem jest to ze mam 12% tłuszczu. wiec pewnie miesa też troche ze mnie zejdzie. Dieta typowo nastawiona na redukcję. Celem jest redukcja wagi do AMP-ów w pływaniu.
Ilość treningów w tygoniu: 5 w wodzie, 3 na siłowni. wiem ze nie jest to trening pod tri. ale w zawodach tri startuje tylko w wakacje :) <-- mimo to pomożcie.
Dieta:
6.00-7.45 trening
8:00- sniadanie- płatki owsiane ok 30g+mleko 2% ok 200ml+3jajka+kromka chleba pełnoziarnistego
11:00- 40g ryż+100g pierś z kurcz+warzywo+oliwa z oliwek ok 5g.
14:00- j.w
17:00-j.w
20:00-pół kostki twarogowej chudej+ jogurt naturalny
22:00- białko z woda ok 40g.
Suplementacja: kreatyna (stack i jabłczan) przed i po tr, aminokwasy po treningu, izotonik do tr, białko i witaminy
Oczywiście alternatywa do diety:
zamiast kurczaka: wolowina, wieprzowina(ograniczone ilości), jaja, ryby
zamiast ryżu: ziemniaki, makaron pełnoziarnisty, warzywa mrożone, brokuły lub kalafior. Podpis:
Z zasady nie prowadzę nikogo przez internet, bo to podobnie jakby korzystać z usług lekarza, psychologa, czy masażysty przez internet.
Ale, jedną radę mogę Ci dać. Odstaw kreatynę i białko o 22:00. Jeżeli wstajesz o 6:00 rano, to około 20-21:00 Twój organizm wyłącza trawienie.
7 tygodni to dużo czasu. Skonsultuj się najlepiej z dietetykiem znającym się na dietetyce sportowej i lepiej odpuść sobie rady osób, które nigdy nie widziały Cię na oczy, ale ułożą Ci dietę tylko na podstawie Twojego obecnego jadłospisu, bo to tylko półśrodek.
Dlatego i ja nie odważę się Ci pomóc.
Na odpowiedni plan żywieniowy składa się dużo, dużo więcej. Podpis: Cel 2012 - Susz 1/2 IM <4:45:00
Bo powoduje zatrzymanie wody w organizmie, przez co zwiększa się lub stoi w miejscu Twoja masa. A celem jest przecież redukcja. Podpis: Cel 2012 - Susz 1/2 IM <4:45:00
Mogę się mylić, ale jest to tylko opis z etykietek, w dodatku nie tyle kompletnie nie powoduje retencji, co ją zmniejsza w porównaniu do monohydratu.
Z niezależnymi badaniami, które by to udowadniały się nie spotkałem. Co jednak nie wyklucza słuszności Twojego argumentu.
A to jaki syf często ładują do stacków kreatynowych to już inna bajka Podpis: Cel 2012 - Susz 1/2 IM <4:45:00
pewnie masz racje co do syfu. ale jest znaczny postep w wynikach. po zawodach odszcze taka suplementacje bo zaczne trenowac bardziej wchestronnie, pod katem tri. nie mam pewnoscie czy jabłczan całkowicie nie powoduje retencji ale potwierdze to ze w porownaniu z mono jest on znikomy. Podpis:
A co do zrzucenia wagi to powiem jeszcze raz. Znajdź kogoś kto Cię obejrzy i kompleksowo przebada Ciebie, jak i Twoją dietę, sprawdzi bilans energetyczny, czyli jednym słowem przeprowadzi prawdziwy wywiad, którego nie da się zrobić przez internet, a zrzucisz spokojnie te 2kg nie tracąc masy mięśniowej.
Życzę powodzenia Podpis: Cel 2012 - Susz 1/2 IM <4:45:00
Z chęcią poczytam wyjaśnienia pana Marka, dlaczego pełnego i kompletnego wywiadu dietetycznego nie można wykonać przez internet :) (tylko rozsądnie proszę)
Bez wywiadu dużo powiedzieć nie można, natomiast na pierwszy rzut oka to dieta ma zdecydowanie zbyt niski potencjał energetyczny (masz zbyt małą liczbę kalorii)
Białko przed snem jest zbędne (chyba, że korzystasz z białka kazeinowego), więc dodaj więcej twarogu a białko odpuść.
Dodatkowo, fakt wykonywania treningu 1:45H naczczo jest moim zdaniem nieporozumieniem. Coś musisz zjeść przed treningiem. Jeśli masz problemy z żołądkiem to wspomóż się przynajmniej jakimś żelem.
Jabłczan kreatyny możesz stosować. Jego dodatkową zaletą będzie fakt, iż zadziała jako antykatabolik.
No i 2kg to spokojnie bez żadnych efektów ubocznych, możesz stracić w 2 tygodnie.
Inną sprawą jest poziom tkanki tłuszczowej, a co za tym idzie ilość beztłuszczowej masy ciała.
80kg, które sobie wyznaczyłeś nie będzie równe innym 80kg - tak, więc najbardziej efektywnym wydaje się być wpierw zrzucenie odpowiedniej ilości tkanki tłuszczowej, a następnie korekta masy ciała do wyznaczonego poziomu wagi. Podpis: Żywienie w Sporcie --> www.icds.info/
To akurat nie moje zdanie, ale sporej części dietetyków, których znam, ale i ja się pod tym podpisuję.
Tego jak ważny jest kontakt osobisty z pacjentem nauczyłem się na praktykach w szpitalu, oraz w poradni dietetycznej, tego uczą nas na studiach i tak sądzą moi znajomi, którzy mają swoje poradnie.
Podejście do pacjenta jest kluczowe jeżeli chce się uzyskać odpowiednie efekty. Prowadzenie go przez Internet jest bezosobowe. Motywacja takiej osoby jest dużo niższa. Ogromną rolę odgrywa odpowiednie podejście psychologiczne. Dietetyk, który tylko ogranicza się do rozpisania diety to słaby dietetyk.
Słyszał ktoś kiedyś o dobrym psychologu internetowym?
Porozmawiaj z ludźmi którzy siedzą w tym zawodzie dużo czasu to Ci to lepiej wytłumaczą. Nie bez powodu w Warszawie, w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej został otwarty kierunek studiów podyplomowych – Psychodietetyka. Sam również mam psychologię na studiach.
To tylko jeden z argumentów, ale nie jedyny.
Teraz prosty przykład dla osób, które coś w życiu trenowały mniej lub bardziej wyczynowo, lub po prostu pod okiem trenera.
Co byście wybrali? Trenera który czuwa nad Wami i jest z Wami obecny (fizycznie) na treningach i zawodach czy takiego, który raz na miesiąc wyśle Wam plan treningowy?
W obu przypadkach (dietetyka i trenera) da się to zrobić przez Internet, ale czy nie lepiej twarzą w twarz?
Pozdrawiam.
PS. Pozostaje jeszcze wątpliwa wiarygodność pomiarów antropometrycznych, które pacjent jakby nie było musi wykonać samodzielnie, na urządzeniach których dietetyk niema możliwości sprawdzenia.
To tak na szybko, bo lecę na trening. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz. Podpis: Cel 2012 - Susz 1/2 IM <4:45:00
na rynku jest miejsce na różne formy usług, które wybiera się np. pod względem kosztowym czy dostępowym, np. ktoś z małej mieściny usługę zdalnego trenera/dietetyka potraktuje jako duży plus, szczególnie jeśli jakiekolwiek specjalistę ma 100 km a dobrego z 200 km od miejsca zamieszkania; inny przykład to świadomy wybór z najlepszych trenerów (tu więcej mógłby powiedzieć mkon)
a wracają do tematu - raz trafiłem do dietetyka, w zakresie w jakim otrzymałem usługę to z powodzeniem mogłoby to odbyć się zdalnie, choć zapewne nie była to najwyższych lotów pomoc ;) Podpis: IM Borówno 2011: 13:34:25
IM Frankfurt 2012: ;)
przed treninigiem niestety nie zjem posilu bo ze mnie wyjdzie w trakcie przez usta. rano pije stack i jem 2 banany. probowałem wstawac o 5 czyli godzine przed treninigem, jesc platki owsiane ale w ciagu treningu bylo mi strasznie niedobrze. Podpis:
Wicia wylicz dzienne zapotrzebowanie (zakładam, że to robiłeś, ale wolę się upewnić) i odejmij 20-30% kalorii zakładając aktywność fizyczną sprzed diety.
Jeśli byłeś na węglach, a teraz je odpuścisz to siły nie zrobisz. I co z tych 2kg mniej jak nie będziesz miał siły?
Kretkę możesz zostawić, ale ciągnij ją do zawodów, bo też odczujesz spadek siły po niej.
Ja bym nie kombinował tylko delikatnie obciął kalorie i wrzucił suchą pierś i węgle o niskim IG. Pociągniesz tak te 7 tyg. Wywal też wszelkie produkty mleczne i jestem pewny, że 1,5-2kg zrzucisz. Jajko jedno całe, reszta białek. Tłuszcze też już Ci teraz nie będą potrzebne. Suplementuj się białkiem i BCAA i masa mięśniowa nie poleci Podpis: Go hard or go home!
własnie starałem sie uciac troche wegli a bialko cale zostawic i duzo warzyw do tego. przynjamniej przez 4 tygodnie. bo 2/3 tygodnie do zawodów to trzeba troche kalorii zebrac i w bps-ie mysle ze bedzie ostre tyranie. wiec powinno zleciec te 2 kilo. Podpis:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum