Maciek - nie rób tego. Maraton dla takich truchtaczy jak my niesie za sporą dawkę ryzyka złapania mniejszej lub większej kontuzji. Zmarnujesz później miesiąc na doprowadzenie samego siebie do stanu używalności i w Pardubicach będziesz pluł sobie w brodę, że dałeś się namówić na maraton.
Wiem co mówię - zrobiłem ten błąd dokładnie rok temu, kiedy poleciałem "Silesię" Podpis: 10k-44:28 (2011); 21,1k-1:40:44 (2010); 42,2k-4:23:47 (2010); HIM-6:23:49 (Czechman 2011)
startuję w HIM w Suszu. Planowałem udział w maratonie wiosną, ale starzy wyjadacze odradzili mi to rozwiązanie, jeżeli myślę w Suszu o wyniku a nie tylko o ukończeniu.
zgadzam się z przedmówcami, że starty w półmaratonach to odpowiednie bodźce przed HIM Podpis: www.pttdelta.pl
Pelna regeneracja po maratonie trwa do 12 tygodni (gdzies bylo dobre opracowanie, nie pamietam gdzie) - czyli nawet 3 miesiace. Maratony biegam jesienia jako ostatni powazny start w sezonie... Podpis: 10k-41:02 (2010), 21.1k-1:32:00 (2012), 42.2k-3:37:07 (2010), 70.3-5:27:10 (Susz 2011)
Warsaw Triathlon Team
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum